Nadchodząca przeprowadzka

Przyznam się wam. Boję się przeprowadzki. W sobotę. Pierwsza noc w domu w sobotę. Cieszę się. I boję się. Muszę skombinować kartony, popakować część rzeczy. Bo nie potrzebujemy wszystkiego od razu. Brakuje mi regału na książki, więc te przyjadą na nowe miejsce później. Jak się przygotować przeczytacie na stronie http://poznan.pisz.pl/jak-nie-zwariowac-podczas-przeprowadzki/.
Przeraża mnie to. Ile zrobię kursów z 4 piętra na parter do auta i z powrotem? Nie sprzedajemy mieszkania, więc …. pomalutku. A może to taki mechanizm obronny? Boję się gwałtownych zmian?
Długo zastanawiałam się nad tą przeprowadzką. Jaką wybrać datę? Jaki dzień tygodnia? Czy odczynić jakiś rytuał magiczny? Poczarować, coś gdzieś powiesić, napisać…..
Może mi poradzicie? Podpowiecie? Mieliście doświadczenie z przeprowadzkami?

Opublikowany przez Mateusz Białek

Myśliciel, wieczny student.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *